Pomysł na zrobienie tego ciasta-instant przyszedł sam - byłem z mamą w Carrefourze i przejeżdzaliśmy akurat koło tego typu produktów… Przypomniałem sobie, że kiedyś coś podobnego robiłem i w zasadzie nie dość, że była to całkiem niezła zabawa, to smakowało to nieźle. Obejrzałem więc opakowanie Romea i Julii (niesamowicie romantyczna nazwa ) i stwierdziłem, że to dokładnie to, czego oczekuję. Sposób przyrządzania banalny - potrzeba tylko 700 ml mleka (no, ja jeszcze biszkoptami wyłożyłem spód tortownicy). Gellwe proponuje alternatywnie 500 ml mleka i 200 ml 30% śmietanki - ale nie wiem, czy naprawdę trzeba, bo i bez tego jest całkiem słodki.
Całość robi się prawie błyskawicznie. Wsypujemy zawartość torebki z wanilią (uwaga - nie są osobno podpisane, co jest minusem, natomiast można rozróżnić po kolorze), dolewamy mleka i miksujemy… Należy użyć naprawdę wysokiego naczynia - bo toto strasznie pryska na początku. Potem, gdy zgęstnieje, jest już dużo lepiej. Potem […]
Original post by Mori
Original post by Prowokacja
Kocham jeść, ale nie potrafię i nie lubię gotować. Do tego stopnia, że zamiast poświęcić kilkanaście minut na przygotowanie jakiegoś dobrego śniadania, zazwyczaj kładę na kromce chleba plasterek żółtego sera, okazjonalnie przyozdabiając go jakimś sosem. Dziwnym trafem, bardzo sobie jednak cenię oglądanie programów kulinarnych w telewizji. Zapomnijcie o Makłowiczu czy Okrasie. Prawdziwym bohaterem jest Anthony Bourdain.
Hasło “today’s pleasure, tomorrow’s diarrhoea” mówi o programie “No Reservations” wszystko. Sam pomysł nie jest oryginalny - podobnie jak wspomniany już Makłowicz, Bourdain jeździ po świecie, lecz zamiast gotować, za namową autochtonów próbuje lokalnych specjałów. Jadł w zasadzie wszystko - od jąder baranów, przez gałkę oczną foki, aż po żywą kobrę, jednak wciąż twierdzi, że najgorsza rzecz, jaka przeszła mu przez gardło to dostępny nawet w Polsce McNugget. To co wyróżnia “No Reservations” pośród innych programów kulinarnych, to osoba prowadzącego. Bourdain nie boi się przeklinać, zadawać kłopotliwych pytań, czy opowiadać sprośnych żartów, ale robi to […]
Original post by matziek
Aksamitka
Akacja
Agawa
Nowe przepisy - trzy drogi dojścia do własnego mieszkania
Polskie grunty są już droższe niż w Niemczech
Najlepsze apartamenty Warszawy
Ekspresówki zamiast autostrad? Premier nie wie, co mówi
Budować szybciej się nie opłaca
Cudzoziemcy kupują domy w Polsce tylko dla zysku?
Mieszkania w TBS-ach na sprzedaż
Original post by darmoweteledyski
Jest taki kanał telewizyjny, który w przeciwieństwie do wszystkich innych mogę oglądać godzinami. Jest takie zajęcie, które pomaga mi się zrelaksować. Kanał to Kuchnia.TV, a zajęcie to naturalnie gotowanie. Magia na ekranie, smakowity jest cały kineskop i pachnący niczym paella z owocami morza robi się nawet pilot od tv. W ustach ślinka, a w głowie marzenie o rozkoszy podniebienia nasyconej wyrazistymi smakami i soczystymi kolorami potraw. Jednym słowem: Gotowanie na ekranie.
Makłowicz, Nigella, te dwie starsze panie na motorze, Pascal, Para w Kuchni, Gotuj z Kuroniem, Anthony Thompson, Cookabout, Jamie Oliver a ostatnio nawet Martha Stuart i wiele innych… Programy kulinarne. Po prostu fascynujące - lepsze niż TVN24 lepsze niż Ale!Kino, lepsze niż Discovery…
Wielki show pobudzający zmysły. Atrakcyjny smakowo, wizualnie i prawie jakbym mógł to wszystko nawet powąchać. Bo czy uż same nazwy potraw: “Karmelizowany korzeń lotosu” albo “Orzechowe ciastka z syropem klonowym” nie przyprawiają was na skraj szaleństwa z […]
Original post by Maciek Rynarzewski